Napięty dzień meczowy na Mistrzostwach Świata 2026, który miał miejsce 20 czerwca, zapanował w pamięci fanów jako rozgryzki faworytów oraz historyczne wydarzenia debiutantów.
Zabijanie przez Holandię: Szwecja została pokonana w Houston
Mecz w Houston przekształcił się w benetyfik atakującego potencjału reprezentacji Holandii. Po remisie z Japonią na początku "oranżowe" nie zostawiły kamienia na kamieniu obrony szwedów, wysyłając pięć bramek bez odpowiedzi do ich bramek.
Dwukrotnie w składzie zwycięzców zaznaczyli Bryjan Brobbi, który zdobył bramkę na 5. i 17. minucie, oraz Kodie Gakpo, który zdobył bramkę na 47. i 54. minucie. Jedyne bramkę honoru dla Szwecji zdobył Anthony Elnega na 59. minucie, ale holandyjscy piłkarze zakończyli mecz dzięki trafionemu strzale Chrisensio Sammerwilla. Ostateczny wynik 5:1 – pewna wygrana i poważna karta na wyjście z grupy.
Niemcy wyrywają zwycięstwo z Kote-D'Iwary i wychodzą do play-off
Mecz w Toronto dla czterokrotnych mistrzów świata rozpoczął się nieudaczo. Na 30. minucie kapitan iwuarcyjczyków Franck Kessi otworzył bramkę. W dodatku w pierwszym półczasiu u Niemców zostały anulowane dwa bramki z powodu naruszenia zasad.
Jednak drugi półczas całkowicie zmienił przebieg meczu. Głównym bohaterem spotkania stał się wybrany na zamiennik Denis Unadav, który zaznaczył dwa bramki. Najpierw wyównał wynik na 68. minucie, a już w dodatkowym czasie zdobył decydującą bramkę z podania Felixa Nmeca. Ta wola wygranej z wynikiem 2:1 zapewniła reprezentacji Niemiec miejsce w play-off.
Historiczne punkty Kuraçao: "Sieć" Eloya Ruma
Mecz między Ekwador a Kuraçao w Kansas City stał się prawdziwą sensacją. Debietant turnieju, reprezentacja Kuraçao, potrafiła odzyskać punkty od jednego z faworytów grupy, grając remis 0:0.
Ten wynik był możliwy dzięki niwelowanej grze bramkarza Kuraçao Eloya Ruma, który wykonał 15 zapisów. Ekwador wykonał 28 strzałów w bramkę, ale nie mógł przebić bramkarza, który stał się prawdziwą "ścianą" na drodze południowoamerykańskiej ataki. Ten mecz wpisze się w historię jako pierwszy dla Kuraçao na Mistrzostwach Świata, i przyniósł im pierwsze punkty.
Japonia zniszcza Tunezję w 1000. meczu Mistrzostw Świata
W 1000. meczu w historii Mistrzostw Świata reprezentacja Japonii nie dała szans Tunezji, pokonując ją z wynikiem 4:0. "Samurajscy niebiescy" od pierwszych minut zapanowali nad inicjatywą: na 4. minucie Daichi Kamada otworzył bramkę, a na 31. Aya Ueda podwoił przewagę.
W drugim półczasiu japończycy kontynuowali dominację: na 69. minucie zdobył bramkę Dzun'ya Ito, a na 83. Ueda zaznaczył dwa bramki, ustalając końcowy wynik. Ta rozgryzka wygrana pozwoliła Japonii zdobyć 4 punkty i dobić Niderlandów w tabeli grupy F.
Stan w tabeli po meczach 20 czerwca
Wyniki tych meczów znacząco zmieniły ustawienie w grupach E i F.
Grupa E
| Pozycja | Zespół | Punkty | Uwagi |
|---|---|---|---|
| 1 | Niemcy | 6 | Wyjście do play-off |
| 2 | Kot-D'Iwary | 3 | |
| 3 | Ekwador | 1 | |
| 4 | Kuraçao | 1 |
Grupa F
| Pozycja | Zespół | Punkty | Różnica bramek |
|---|---|---|---|
| 1 | Holandyjczycy | 4 | +4 (strzelone 7) |
| 2 | Japonia | 4 | +4 (strzelone 6) |
| 3 | Szwecja | 3 | |
| 4 | Tunezja | 0 |
Podsumowanie dziesięciu dni Mistrzostw Świata
Dziesiąty dzień mistrzostw świata ponownie potwierdził, że ten turniej nie znosi szablonów i faworyzowanie tu jest pojęciem względny. Reprezentacja Niemiec, pomimo wszystkich wątpliwości przed turniejem, przedwczesnie rozstrzygnęła zadanie wyjścia do play-off, pokazując charakter godny czterokrotnych mistrzów. W tym samym czasie Kuraçao dało światowi piłce nożnej przypomnienie, że na tym festynie życia miejsce ma nie tylko grandozi, ale i skromnym debiutantom, gotowym walczyc do ostatniego.
W grupie F rozwinęła się prawdziwa walka o prowadzenie: Holandyjczycy i Japonia zbliżyły się do końca etapu grupowego z dokładnie takim samym bagażem punktów, a jedynie różnica strzelonych bramek stawia "oranżowych" na pierwsze miejsce. Szwecja, po porażce z dużym marginesem, znalazła się na granicy przepaści, a Tunezja, nie zdobywając żadnego punktu, faktycznie straciła szanse na kontynuację walki. W przyszłości – końcowe etapy, które ustawią wszystkie kresy i zdecydują o pełnym składzie uczestników play-off. Jedno można powiedzieć zdecydowanie: intryga tylko nabiera tempa.